Archiwa tagu: suv

Hyundai Kona artykuł dla fakt.pl – prezentacja Mediolan

Nowy crossover segmentu B, ze stajni Koreańskiej został zaprezentowany w Mediolanie. Prezentacja nie bez powodu odbyła się w stolicy stylu i glamour. Hyundai ostro wkracza w segment nieco szalonych samochodów, wychodząc z kanonu konserwatywnych i stonowanych. Już sama paleta 10 jaskrawych, wyróżniających się kolorów pokazuje stanowcze działanie marki. A to jeszcze nie koniec.

…Wygląda to trochę jak ryba sum zbierająca z poziomu ulicy powietrze, która jak batyskaf dodatkowo doświetla sobie głębie miejskiej dżungli.

Mój artykuł dla fakt.pl z wyjazdu do Mediolanu na prezentacje nowego Hyundai Kona, SUV-A segmentu B. 

http://www.fakt.pl/pieniadze/motoryzacja/hyundai-kona-nowy-samochod-segmentu-b/y85ff13

Zdjęcia z tej imprezy tutaj. 

Zajawka (teaser) – Hyundai Kona – nowy mały crossover z Korei

Nowy model Kona wyróżnia się stylistyką odzwierciedlającą nowy kierunek projektowania marki Hyundai. Niebawem więcej szczegółów. Dlaczego się zainteresowałem tym modelem dowie cię się wkrótce, ale warto obserwować bloga ja już sam nie mogę się doczekać czerwca.

Na niemieckiej stronie można oglądnąć Kone w kamuflażu.

Kona to nazwa regionu na Hawajach, kojarzonego z aktywnymi sposobami spędzania czasu, co znajduje odzwierciedlenie w dynamicznym charakterze modelu.

„Nowy model KONA przyczyni się do realizacji naczelnego celu Hyundaia w Europie, jakim jest zdobycie do 2021 roku statusu pierwszej, azjatyckiej marki motoryzacyjnej, m.in. dzięki wprowadzeniu w tym czasie do sprzedaży 30 nowych modeli i ich wersji. Od momentu pojawienia się na rynku modelu Santa Fe pierwszej generacji w 2001 roku, marka sprzedała już ponad 1,4 mln samochodów typu SUV, a nowy model KONA ma umocnić pozycję Hyundaia w tym segmencie.”

koreański mały suv

Nissana X-Trail 2.0 dCi 177 KM CVT- Test dla fakt.pl

Najnowsza generacja Nissana X-Trail to całkowita zmiana filozofii. Teraz na pierwszy rzut oka łatwo pomylić  go z młodszym bratem Qashqai, a przedni front jest tożsamy z całą gamą Nissana. Trend ten obecnie widzimy u wszystkich producentów….

Zapraszam do tekstu swojego autorstwa Nissana X-trail dla fakt.pl

http://www.fakt.pl/pieniadze/motoryzacja/nissan-x-trail-opinie-terenowka-w-garniturze/h82b5hk

 

Volvo XC60 2.0D 190KM Kinetic – test

Na czym polega magia sprzedaży Volvo XC60? Dlaczego ten model się tak przyjął dobrze i to nie tylko na świecie, ale również na polskim rynku?

Dziś do testów trafił nam się bardzo ciekawy egzemplarz. Nie jest to typowo „prasowy model” jakich pełno w mediach, a faktycznie najbardziej podstawowa wersja dostępna w salonach. Jedyne dodatkowe wyposażenie to pakiet „Winter” oraz czujniki parkowania oraz mocniejsza wersja silnikowa. Dokładna specyfikacja modelu testowego poniżej:

Postaram się ocenić właśnie taki egzemplarz. Jak Volvo ma się do konkurencji i czy cena jest tym czynnikiem, który decyduje o jego sukcesie?

Pierwsze wrażenie?

Patrząc na samochód w śnieżno białym kolorze („Dubaj style“), widzę wielki afisz „patrzcie na mnie“. Pomimo, że mamy do czynienia z podstawowym lakierem, niemetalicznym, jest efekt „wow”. Warto przy tym zaznaczyć, że dopłata w przypadku białego Crystal White Pearl to 6800 zł a zwykłego metalica w innym kolorze to wydatek rzędu 3700 zł. Poza brakiem soczewek na reflektorach nic nie wskazuje, że mamy do czynienia z podstawową wersją wyposażenia. W wersji z mocniejszym silnikiem dostajemy bez dopłaty podwójny wydech z płaskimi końcówkami w chromie, który dodaje nieco „agresywności“ i podnosi znacząco efekt wizualny w tylnej części pojazdu. Najmniejsze felgi i wysoka opona wcale nie wyglądają źle, a należy zauważyć, że przekłada się to na większy komfort i nie wymaga dopłaty.

Wnętrze

Otwieramy samochód pilotem, który wydaje się trochę za lekki, wydając przy tym dźwięk jak przeładowwywaniu broni. Tymniemniej, dźwięk ten budzi we mnie mimo wszystko pozytywne skojajrzenia. Po otwarciu auta ukazuje się nam stonowane wnętrze. Pomimo, że mamy model z dokupionymi dwoma pakietami opcji, to tak naprawdę nie upiększają one wnętrza w żadnym stopniu.

To co zastajemy w środku sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Żaden element wnętrza nie razi złą jakością materiałów czy wszechogarniającymi zaślepkami. Jeśli jesteś wielbicielem analogowych zegarów, znajdziesz je w kokpicie prezentowanego samochodu. Co ciekawe w bogatszych wersjach są one zamieniane na ekran ciekłokrystaliczny.

Materiały są miękkie, mamy także do czynienia ze wstawkami z różnych metali, a całość sprawia bardzo dobre wrażenie. W innych pojazdach zdarza się, że w miejscach niewidocznych, czy w tylnym rzędzie występują znacząco słabsze materiały. W przypadku Volvo, producent tak nie zrobił mimo, że nie mamy wcale do czynienia z bardzo drogim samochodem (ale o tym później).

Skoro jesteśmy już jesteśmy przy tylnym rzędzie, miejsca głównie na nogi, nie jest jakoś nadmiernie dużo, ale wystarczająco dla osób przeciętnego wzrostu. Volvo opatula nas swoim wnętrzem budując przy tym bardzo duże poczucie bezpieczeństwa. Brak jest natomiast podłokietnika dla pasażerów tylnych siedzeń. Można by powiedzieć, że oszczędność gdzieś musi być choć ta wydaje się trochę na siłę. Ogólnie mam wrażenie, że nie opłaca się opracowywać specjalnie tańszych materiałów do wersji podstawowych, dlatego wybierając taką wersję dostajemy sporo z droższych opcji ze względów czysto ekonomicznych.

Należy wskazać mały minus za nieosłonięte progi drzwi, co powodować może, że przy wchodzeniu lub wychodzeniu z auta ubrudzimy sobie nogawki. Jak już wspomniałem, testowy egzemplarz jest wyposażony w pakiet Winter (podgrzewana przednia szyba oraz siedzenia kierowcy i pasażera). Uważam, że jest to bardzo fajny dodatek i w pewnym sensie zastępuje ogrzewanie Webasto, lecz warto zobaczyć w salonie, jak wygląda przednia szyba wyposażona w podgrzewanie. Widzimy bowiem druciki, a to niektórych może denerwować. Ponadto nocą rozszczepia to trochę światło. Nie da się tego mankamentu nie zauważyć. Co istotne, Volkswagen wprowadził ostatnio podgrzewaną szybę bez drucików, pisałem o tym tutaj.

Bagażnik wykończony jest bardzo ładnie, nie mamy dzielonej podłogi w wersji podstawowej jak we wszystkich testach. Należy skrytykować oświetlenie bagażnika, lampka z góry na klapie bagażnika, to za mało żeby doświetlić cały bagażnik. Miejsce wygospodarowane na koło zapasowe, (wymagało dopłaty) jest przemyślane oraz ładnie obudowane dodatkowymi przestrzeniami na nasze drobiazgi. Kolejną uwagę należy zwrócić na roletę bagażnika, trafianie nią w zaczepy/haczyki mogło być lepiej przemyślane, nie zawsze za pierwszym razem się uda. Fajnym rozwiązaniem jest zapalanie świateł mijania w tylnych reflektorach wraz z otwarciem klapy bagażnika, wpływa to na bezpieczeństwo, a i wygląda bardzo dobrze.

Audio

Naprawdę dobrze gra mimo najprostszego radia 6-głośnikowego. Niskie i wysokie tony robią bardzo pozytywne wrażenie akustyczne, przy dobrze nagranej płycie bardzo ładnie buduje to wrażenia. W porównaniu do  testowanej ostatnio Avensis z prawie najlepszym nagłośnieniem dostępnym w Toyocie mamy tutaj i tak dużo lepszy komfort akustyczny. Szkoda, że Volvo poskąpiło na wejściu USB i odczytywaniu płyt mp3/WMA, mamy do dyspozycji wyłącznie AUX i CD. Brak bluetooth‘a w standardzie to również niestety ujma dla samochodu tej klasy. Sama obsługa radia jest bardzo intuicyjna i przejrzysta. Dodatkowo plus za ekran kolorowy mimo braku większego wyposażenia.

Silnik

Testowy egzemplarz jest wyposażony w nowy silnik z palety Volvo D4 DRIVE-E, czyli z serii ekologicznych diesli. Ciekawostką już jest sam fakt danych katalogowych. Producent podaje na stronie, że wersja 150KM i 190KM ma takie samo spalanie 4,7 l/100 km (117g/km emisje CO2) w obu wersjach. Warto nadmienić, że Volvo zastosowało w swoich nowych silnikach innowatorski system i-Art.

Inżynierowie z Volvo przy każdym z wtryskiwaczy dodali czujniki, aby móc kontrolować ciśnienie i regulować wtrysk paliwa indywidualnie dla każdego z poszczególnych cylindrów. Podnieśli jeszcze ciśnienie paliwa w szynie do 2500 barów. Wszystko po to, aby obniżyć emisję spalin, podnieść osiągi i również wpłynąć na hałas jednostki. Teraz jest podobno cichsza. Czy jest tak faktycznie? Niestety, nie wiem, nie miałem okazji porównać. Volvo jednak zarzeka się, że wymyśliło coś na miarę sondy lambda, rewolucji w technologii silników wysokoprężnych. Odnotowane spalanie z miasta to 8,5l/100 km na odcinku 700 km. Moja trasa to głównie tereny miejske (Trójmiasto), na krótkich odcinkach do 10 km.

 

Film reklamujący technologie:

Jazda

Wsuwamy kluczyk (niestety trzeba go wsunąć, prawdopodobnie z powodu imobilaizera), wciskamy sprzęgło i wciskamy przycisk „start“. Budzi się klekot, ale nie jest źle, oczywiście cichnie trochę po rozgrzaniu. Co do wyciszenia parametry z innych testów:

Wyciszenie Autocentrum dla D4 181KM do 90 km/h: 70,5dB, przy 130km/h:69,5dB, na postoju 46,8dB

Wyciszenie z pomiaru Auto Świat dla silnika D4 181KM:

Hałas w kabinie 50 km/h 57 dB
Hałas w kabinie 100 km/h 64 dB
Hałas w kabinie 130 km/h 69 dB

Nazwa „Volvo“ oznacza po łacinie „toczę się“. Zimny silnik samochodu oraz przebieg 200km więc – toczę się. Od początku samochód daje do zrozumienia, że do tego właśnie służy. Może nie bezpośrednio do toczenia się powoli, bo to pierwsze co przychodzi nam do głowy, ale do toczenia się z gracją i dostojeństwem. Samochód służy bowiem do przemierzania kilometrów, ale nie w jakiś „narowisty“ sposób tylko płynny i pełen szacunku. Co ciekawy w podstawowym zestawie zegarów nie mamy temperatury płynu chłodzącego, producent widocznie stwierdził, że to niepotrzebne. Mamy za to wskaźnik ekologiczności i zmiany biegu. Samochód w pierwszej części obrotów wydaje się lekko „zmulony“, później jednak ochoczo już przyspiesza. Maksymalny moment 400Nm przy 1750 – 2500 obr/min. Mam do czynienia z manualna skrzynią biegów, choć biegi wchodzą bardzo płynnie a skok lewarka jest stosunkowo krótki, to nie czuje się żeby był to mistrz przyspieszeń. Znów wychodzi natura „dostojniaka”, mimo że na papierze przyspieszenie jest bardzo przyzwoite (8.1 s do 100km/godz), to w ogóle nie kusi jak w niektórych samochodach, aby ciągle to wykorzystywać.

Zawieszenie jest komfortowe. Natura samochodu podpowiada, że pasowałaby bardziej miękka charakterystyka, ale samochód jest wysoki, wiec podejrzewam, że względy bezpieczeństwa nie pozwalają na to aby bardziej „zmiękczyć“ jego zawieszenie. Jeśli chcesz znaleźć przyjemność w zakrętach, to nie w tym samochodzie. Jesteśmy raczej odizolowani od tego co dzieje się pod kołami, osoby które są bardziej skupione na jeździe raczej nie znajdą w niej dużo przyjemności. Samochód jest przednionapędowy, dociążony z przodu z wysokim środkiem ciężkości. Volvo to typowy, tak zwany „dupowóz” w nomenklaturze „forumowej“ i do tego nadaje się idealnie, a w tym egzemplarzu brakuje tylko automatu aby móc go w pełni tak nazwać.

Bezpieczeństwo

Na pokładzie czujemy się bezpiecznie. Volvo potrafiło wszystkim to już „wsadzić“ do głowy. Mimo podstawowej wersji i tak mamy na wyposażeniu system City Safety, który wyhamuje za nas w pewnych sytuacjach.

Układ City Safety za pomocą zamocowanego do górnej krawędzi przedniej szyby czujnika laserowego wykrywa pojazdy znajdujące się z przodu. W przypadku nieuchronnie zbliżającej się kolizji układ City Safety automatycznie zahamuje samochód, co może zostać odebrane jako nagłe hamowanie.

Jeżeli względna prędkość zbliżania się do poprzedzającego pojazdu nie przekracza 4-15 km/h, układ City Safety jest w stanie całkowicie zapobiec kolizji.

Układ City Safety uaktywnia krótkie, szybkie hamowanie i w normalnych okolicznościach zatrzymuje samochód tuż za pojazdem znajdującym się z przodu. Dla większości kierowców nie jest to normalny styl jazdy i może być odczuwany jako dyskomfort.

Jeżeli różnica prędkości pojazdów jest większa niż 15 km/h, układ City Safety może nie być w stanie samodzielnie zapobiec kolizji. W celu uzyskania pełnej siły hamowania kierowca musi nacisnąć pedał hamulca. W ten sposób staje się możliwe zapobiegnięcie kolizji nawet przy różnicy prędkości przekraczającej 15 km/h.zródło

W testowanym egzemplarzu mieliśmy do dyspozycji światła zwykłe halogenowe bez soczewek, trudno coś im jednak zarzucić. Światła tworzą bardzo ładną linię, zasięg jest bardzo daleki. Szkło reflektora jest idealnie równe, dzięki czemu mamy jasne białe światło bez zakłóceń. Warto wspomnieć, że Volvo oferuje bardzo dobre światła skrętne z możliwością wycinania samochodu z przeciwka. To jednak możliwe jest za dodatkową dopłatą. W mieście nam się to jednak nie przyda, ale jeśli zamierzamy pokonywać sporo tras po zmierzchu – warte na pewno rozważenia.

Na czym polega sukces Volvo?

Jak zawsze w takich przypadkach jest to składowa wielu elementów, jedną i zapewne istotną jest cena + ogólnie bardzo dobry produkt uniwersalny. Na stronie możemy przeczytać:

„Tylko teraz kupując Volvo XC60, możesz zyskać do 35 500 PLN na dodatkowe wyposażenie. Oferta limitowana ważna do wyczerpania zapasów.“

XC60 jest modelem schodzącym powoli z rynku, ale produkowanym od 10 lat z lekką zmianą w 2013 roku. Volvo mogło sobie na pewno pozwolić na mniejszą marżę i dzięki temu może oferować dziś bardzo atrakcyjne rabaty. W przypadku modelu testowanego cena katalogowa wynosi ponad 160 tys. zł, lecz mimo że nie znamy ceny ostatecznej, możemy się domyślać że otrzymalibyśmy podobny, do „interentowego“ upust. Mamy zatem pojazd podobny, do dobrze wyposażonej Octavii.

Volvo zasłynęło również z bardzo dobrej strategii pojazdów dla firm. Nie oszukujmy się jednak, większość samochodów w kraju to samochody, w mniejszym lub większym stopniu, kupowane na firmy, leasing itp. Warto poczytać o sukcesie obecnego prezesa:

http://twarzebiznesu.pl/artykuly/790729,prezes-volvo-polska-arkadiusz-nowinski-na-kratce-wjezdza-na-sam-szczyt.html

Ciekawostką jest kampania reklamowa Volvo, promująca XC60, jako samochód skupiony na człowieku i jego potrzebach. W kampanii występują pracownicy producenta, zajmujący stanowiska na bardzo różnych szczeblach. Volvo chciało bardzo spersonalizować reklamę i wykorzystało to. Co ciekawe, w kampanii występują pracownicy z każdego kraju o znaczącym rynku. Z Polski mamy do czynienia z Panią Evą Zdzisławą Andersson. Co ciekawe fragmentem reklamy jest starówka w Gdańsku wraz panią Zdzisławą i Volvo XC60 podpisane Volvo made by Poland.

źródło: http://i.wnp.pl/d/30/37/14/303714_940.jpg

Fragment Polski jest całością ogromnej kapani Volvo:

„Pracownicy pochodzący z różnych krajów mają różne podejście do poszczególnych zagadnień, każdy z nich wnosi na etapie tworzenia samochodu coś od siebie. Zróżnicowane myślenie jest naszą siłą i cenną wartością, która tworzy to, co nazywamy „Duchem Volvo” – komentuje Bjorn Annwall, starszy wiceprezes Volvo Cars odpowiedzialny za marketing, sprzedaż i serwis.”

Test AutoCentrum polecam:

Trasa Volvo możliwości terenowe:

Podsumowanie

Na sukces Volvo zapracowało sobie w całym spektrum. Od udanego projektu produktu, wykonania, bardzo przemyślanej ceny oraz polityki sprzedażowej wraz z  marketingiem i PR-em.

Galeria testowanego egzemplarza Gdynia Nowe Orłowo: